top of page

Wystawa Fotograficzna “O Kobietach” autorstwa polskiej fotografki Pameli Porwen

Zaktualizowano: 14 kwi 2022

Pamela Porwen, na co dzień zajmująca się fotografią mody kolejny raz stworzyła wystawę fotografii konceptualnej, która jest pretekstem do zastanowienia się nad trudnym tematem. Tym razem wystawa została poświęcona kobietom.


Kobietom w Polsce odbiera się prawa oraz narzuca konserwatywne schematy.

Chcę poruszyć w sposób artystyczny temat kobiet w społeczeństwie. Nie będę

skupiać się na polityce tylko na człowieku. Zdjęcia w projekcie mają charakter

symboliczny i chcę by skłoniły do pewnych refleksji. - mówi fotografka.



Anna Urbanek



Kim są Twoje bohaterki?


Te bohaterki to przede wszystkim silne kobiety. Ich odwaga i pewność

siebie obrazują jak w brutalny sposób w Polsce ograniczana jest śmiałość kobiet. W

projekcie wzięły udział: Emilia Wiśniewska, prezeska fundacji Trans-Fuzja,

niebinarna osoba transkobieca. Patrycja Czerwińska, modelka plus-size, która

wspiera takie akcje i brała udział w kampanii “Sextedpl” u Anji Rubik, Sandra

Raciborska i Anna Partyka para małżeńska znana jako blogerki “Ninusy” oraz

Anna Urbanek feministka wspierająca organizacje Lambda Warszawa.


Dlaczego w projekcie poruszony jest temat transfobii? Dużo mówisz również o TERFach.


Nie wyobrażam sobie mówić o kobietach nie uwzględniając kobiet

transpłciowych. To okropne, że są pomijane i obrażane. Absurdalne jest, że

kobiety można klasyfikować na te które są bardziej kobietami i te, które są nimi

mniej... To nawet brzmi trywialnie. Zdarza się, że ludzie zostają niewłaściwie

przypisani do określonego rodzaju płci po urodzeniu. Dlaczego tożsamość

płciowa nie ma dla społeczeństwa takiej samej wartości? Prawo w Polsce nie

szanuje takich kobiet. Kobiecość to nie jest określony wygląd! Tu pozwolę

sobie zacytować słowa Emilii, dlaczego wzięła udział w projekcie.


Dla mnie trochę to był eksperyment - stanęłam przed obiektywem z jakimś

swoim pomysłem na to, jakbym chciała, żeby to wyglądało. I hm, chyba samą

siebie przy tym zaskoczyłam - bo zobaczyłam, jak bardzo mogę wyglądać i

prezentować się tak, jakbym chciała. Czy moja dysforia płciowa została za

drzwiami studia? Nie, ale też nie chciałam jej całkiem wystawiać za drzwi. Za to

euforia płciowa - czyli, najkrócej mówiąc, czucie się dobrze ze sobą, wcale nie

oczywiste dla osoby trans - była dla mnie w tym wszystkim bardzo obecna i

odczuwalna. - mówi Emilia



Emilia Wiśniewska



Chciałam również zaznaczyć obecność pary lesbijek w projekcie. Kobiety homoseksualne, biseksualne, panseksualne są niewidzialne. Bardzo często lesbijki są uprzedmiotowiane i wspominane w kontekście pornografii – jako spełniające fantazje erotyczne mężczyzn.


W mainstreamowych mediach nadal przeważa wizerunek kobiety hetero,

singielki lub z parterem - mężczyzną. Wzięłyśmy udział w sesji, aby pokazać,

że są też pary takie jak my, związki, a nawet małżeństwa lesbijskie! Ten projekt

zwiększa widzialność kobiet, o których na co dzień się nie mówi i nie

reprezentuje, a my mamy dość niewidzialności. - mówią Ninusy


Sandra Raciborska i Anna Partyka, “Ninusy”



Nie podoba mi się stwierdzenie, że - “kobieta ma być atrakcyjna dla mężczyzny”. Brak depilacji męskiego owłosienia jest akceptowane przez społeczeństwo, brak depilacji kobiecego ciała jest szykanowane a historia przedstawia nam inne fakty. Kobiece ciało postrzegane jako "idealne do

rodzenia" - gdzie ciało ma być szczupłe a biust i biodra obfite – bo rolą kobiety jest bycie matką.. Ciało odbiegające od takich “standardów” jest uznawane za zaniedbane a kobiety za leniwe.


Mamy jedno życie, zamiast dążyć do spełniania oczekiwań innych ludzi

powinniśmy skupić się na sobie i swoim szczęściu. Żyję ze swoim ciałem w

zdrowej relacji, bo działając w miłości do siebie jestem w stanie podarować tę

miłość i dobro innym, a ważniejsze od mojego wyglądu jest to, jakim

człowiekiem jestem. Każda blizna, rozstęp czy dołeczek cellulitu jest

przypomnieniem o drodze, którą przebyliśmy, a dzięki temu projektowi

możemy się skupić na celebracji tej wspaniałej różnorodności, która czyni nas

wyjątkowym. - mówi Patrycja Czerwińska.


Biorę udział w projekcie, bo chce pokazać, że wszyscy i wszystkie możemy

wyglądać, jak chcemy. Nie obchodzą mnie stereotypy płciowe wymyślone

przez innych ludzi i powielane przez patriarchat. Podjęłam własna decyzje o

tym jak chce wyglądać i czuje się z tym dobrze, wyglądam dobrze. – Anna

Urbanek.



Patrycja Czerwińska



Skąd pomysł na estetykę zdjęć? Dlaczego kobiety są w samej bieliźnie?


To niesamowite, ale moje bohaterki same wychodziły z inicjatywą zdjęć w

bieliźnie, nawet padały propozycje aktów. Było to dla mnie pozytywne

zaskoczenie, które bardzo mi się spodobało. To pokazuje pewność siebie i

swojej kobiecości. Chciałam pokazać, że powinniśmy się akceptować takie

jakie jesteśmy i nie bać się odmiennej orientacji, dodatkowych kilogramów,

swojej tożsamości płciowej i nie skupiać się na powierzchowności tylko

skupić na wnętrzu. Jesteśmy wyjątkowe a to co prawdziwe jest piękne.

Postawiłam na biele na zdjęciach ponieważ subiektywnie kojarzą mi się z

kobietami z drugiej strony biel jest tłem na którym wszystko się mocno wybija.

bottom of page